Jaka szczęśliwa zbieżność okoliczności. Dwóch facetów, których niedawno poznałem, znów wpadli w kłopoty finansowe. Obaj niesamowicie przystojni z imponującymi wyposażeniami, po prostu musiałem ich zobaczyć. Spotkaliśmy się w parku i po krótkiej rozmowie przenieśliśmy się do mojego przytulnego pokoju do ruchania. Pierwotny plan zakładał, że położę się i poobserwuję, jak te słodziaki bawią się razem przez chwilę. Ale było tak gorąco, że wytrzymałem tylko minutę, zanim dołączyłem.
Obaj faceci potrzebowali pieniędzy, ale byli też cholernie napaleni. Nie mogli się nacieszyć moim kutasem i starali się ze wszystkich sił mnie zadowolić. Byłem w siódmym niebie. Kiedy mój wzwód nie wytrzymał dłużej, waliłem ich w dupska mocno, dbając, by cieszyli się każdą chwilą. Na koniec wszyscy wypuściliśmy wszystko, ze spermą wszędzie. Uwielbiałem to.