Od dawna słyszałem opowieści o Chłopcu Marcus River, ale był niedostępny na rynku przez lata. Wreszcie był ponownie dostępny, a ja miałem szansę spotkać go podczas jego wyceny. Przewyższył wszystkie moje oczekiwania, sprawiając mi przyjemność z entuzjazmem, który był niemal szczenięcy. Pragnąłem posunąć się dalej, ale Mistrz Jack Aries sprytnie zapewnił sobie ten przywilej.
Wszystko w Chłopcu River było idealne. Wiedziałem, że muszę go mieć. Choć rzeczoznawcy nie powinni licytować niewolników, udało mi się pociągnąć za kilka sznurków i uzyskać pozwolenie. Jako sprytny biznesmen i doświadczony pokerzysta wiedziałem, jak blefować. W obliczu oporu udawałem napięcie finansowe, sugerując, że i tak nie mogę dużo zaoferować. Wiedząc, że licytacja będzie konkurencyjna i podbije cenę, moje skromne oferty wydawały się nieszkodliwe.
W rzeczywistości, choć nie zbankrutowałbym dla chłopca, miałem wystarczająco dużo środków i byłem gotów zapłacić sowicie, by doświadczyć go w pełni. Ostatecznie zapłaciłem wysoką cenę, ale niższą niż mój maksymalny limit, a Chłopiec Marcus był wart każdego grosza. Aukcje w Kolektywie są zarówno ekscytujące, jak i wyczerpujące. Zawsze kończą się sprzedażą chłopca, ale proces jest przeciągany, a członkowie przychodzą tylko po to, by cieszyć się wyborną whisky, drogimi cygarami i widowiskiem.
Aukcje są zarówno pokazem seksu na żywo, jak i sprzedażą niewolnika. Aukcjonerzy mają pełną swobodę z chłopcami, z wyjątkiem dziewic, których pierwsze doświadczenia są zarezerwowane dla najwyższych oferentów. Aukcjoner może zdecydować się na wzięcie chłopca podczas sprzedaży, a zwyczajowo robi to również nowy właściciel, albo publicznie, albo za zamkniętymi kurtynami. Wielu lubi popisywać się swoimi umiejętnościami.
Wygrałem licytację, zdeterminowany, by nie przegrać. Wybrałem zamknięcie kurtyny, nie z powodu skromności — moja sylwetka i męskość są godne pozazdroszczenia — ale dlatego, że niektóre rzeczy lepiej pozostawić wyobraźni. Chciałem, by Kolektyw usłyszał reakcje Marcusa i się zastanawiał. Zacząłem od zmuszenia go, by wziął mnie do ust, wiedząc, że nie poradzi sobie z całą długością. Ale jego ciasne ciało mogło się rozciągnąć, by mnie pomieścić gdzie indziej.
Zmusilem go, by sam się na mnie nabijał, wiedząc, że początkowy dyskomfort sprawi, iż jego odgłosy zmagania będą jeszcze słodsze. Gdy już jeździł na mnie z łatwością, przejąłem kontrolę, rżąc go głęboko i dokładnie. Drogo zapłaciłem za tego chłopca i zamierzałem cieszyć się każdą chwilą. Następna aukcja mogła poczekać; przywłaszczałem sobie moją własność, wpompowując w niego swoje nasienie, czyniąc go naprawdę moim.