Master Jack Aries przemieszcza mnie, abym ja, Canyon Cole, mógł oglądać, jak się rozbiera. Gdy rozpina zamek w spodniach, jego zapach mnie otula — intensywny i upojny. Jego piżmo sprawia, że śliny mi cieknie, i wciskam twarz w jego krocze, pragnąc pożreć jego rosnącą pałę i ciężkie jądra, wciąż ukryte za białą bawełną slipów. Skupiam się na główce jego fiuta, gdzie na materiale tworzą się mokre plamy, i nie mogę się oprzeć, by spróbować pre-cum mojego Mastera sączącego się ze szpary.
Gdy zsuwa slipy i po raz pierwszy ukazuje mi swojego fiuta, uświadamiam sobie, że mógłbym z radością spędzić resztę życia z nim pogrzebanym w jakiejkolwiek części mojego ciała. Przesuwając językiem po jego żyłkowanym trzonie, delektuję się smakiem jego fiuta, zamykając oczy, by zapamiętać językiem każdy wrażliwy punkt.
Wycofuje się z moich ust i przechodzi za mnie. Moje ciało drży z oczekiwania, wiedząc, że zaraz poczuję, jak Master Aries po raz pierwszy pieprzy mnie na goło i wypełnia mnie swoim nasieniem. Pociera swoim grubym żołędziem o mój odbyt, drażniąc mnie, zanim celuje. Czuję nacisk, gdy zaczyna wpychać, ale jestem zbyt niecierpliwy, by czekać. Potrzebuję go całego w sobie już teraz. Zmusza mój otwór, by otworzył się jak najszerzej, i wchodzi głębiej. Wiem, że jest całkowicie pochowany, gdy czuję włoski u nasady jego fiuta muskające wargi mojego otworu.