Maxwell Sargent jest napędzany niemal fanatycznym religijnym zapałem od czasów, gdy był ministrantem. Jego wiara jest głęboka i szczera, jednak ksiądz, z którym służył, obudził w nim świadomość seksualnej namiętności. Mimo złożenia ślubów i dołączenia do archykonserwatywnej katolickiej wspólnoty Opus Dei, nie może uciec przed pokusą seksualną, jaką stanowią młodzi ministranci. Ojciec Sargent miał nadzieję, że nowy początek pomoże mu porzucić grzeszne drogi, ale nawet cielesna dyscyplina nakazana przez Opus Dei nie może ugasić jego pożądania wobec ciał przystojnych, niewinnych młodych mężczyzn w kościele.