Od chwili, gdy Master Snow po raz pierwszy spojrzał na Canyona, wiedział, że to jest chłopak, którego musi sobie podporządkować. Canyon to oszałamiający młody uległy z delikatnymi, subtelnymi rysami twarzy i głębokimi, dusznymi oczami, które zdradzają błysk niepewności i strachu, a jednak błyszczą niezaprzeczalną chęcią poddania się. Ta upajająca mieszanka rozpala natychmiastowe, płonące pożądanie w piersi każdego mistrza. Niestety dla Mastera Snowa, Jack Aries przelicytował go na pierwszej aukcji. Mimo to wiedział, że cierpliwość się opłaci, i wkrótce Canyon został ponownie wystawiony na blok aukcyjny. Zdeterminowany, by nie stracić szansy ponownie, Master Snow był gotów przekroczyć swój budżet, jeśli zajdzie taka potrzeba. W końcu dostaje to, co uważa za kradzież, a piękny chłopak jest wreszcie jego.
Gdy Master Snow występuje naprzód, by przejąć pierścień Canyona, zastaje swojego nowego chłopaka już na kolanach, twarzą do tyłu, tyłek uniesiony wysoko w powietrzu w idealnej prezentacji. Patrząc na te jędrne, okrągłe pośladki i świeżo otwarte dziurki mrugające do niego, dzięki zręcznym palcom Feliksa, które rozluźniły go podczas licytacji, Master Snow nie może się oprzeć. Opada na kolana i zanurza twarz między tymi idealnymi kulami, wsuwając język głęboko w tę czekającą dziurkę. Pożera ten tyłek jak głodujący człowiek przy swoim ostatnim posiłku, potem pracuje się wokół, by połknąć kutasa Canyona, fachowo doprowadzając chłopaka na krawędź. Nie ma nic lepszego niż doprowadzenie suba na sam skraj orgazmu przed przejęciem go. Jak bardzo jest chętny go zerżnąć, Master Snow chce najpierw te ładne usta na swoim kutasie, ale nie ma wątpliwości, jego gęste ładunek jest przeznaczony do wpompowania głęboko w głodną dziurkę Canyona.