Serg Shepard: Skłamałbym, mówiąc, że nie jestem trochę zakochany w Mistrzu Dillon Stone. Jest w nim coś, co jednocześnie mnie przeraża i przyciąga. Jest surowy, agresywny i niemożliwy do odczytania, a jednak czuję się przez niego całkowicie oczarowany. To Mistrz Stone wymierzył mi karę dwa miesiące temu, zmieniając sposób, w jaki postrzegałem siebie. W tamtym momencie zdałem sobie sprawę, że strach to wybór i że jestem silny, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Kara mnie obudziła i zainspirowała, dając poczucie całkowitego wyzwolenia.
Gdy dowiedziałem się, że Mistrz Stone będzie nadzorował moją ceremonię Sakramentu, serce zabiło mi z podniecenia. Będę stał obok niego ponownie, poddawał się mu i topniał w jego silnych ramionach. Wiedziałem, że nic, co mi rzuci, mnie nie zaskoczy.
Zaprowadził mnie do zaciemnionej komnaty, nosząc maskę przypominającą stare maski doktorów dżumy. Było dziwnie nie widzieć jego oczu ani twarzy, ale zaakceptowałem ten niepokój. Dotknął mojej klatki piersiowej uwodzicielsko, przesuwając dłonie po moim ciele i w dół, po rosnącym wybrzuszeniu w moich spodniach od garnituru. Stojąc za mną, odchylił moją głowę do tyłu, powoli luzując mój krawat i rozpinając mankiety koszuli. Uczucia pożądania nasiliły się, wywołując miniaturowe eksplozje pod jego dotykiem. Każdy centymetr mojej skóry czuł się żywy i podatny.
Zdjął moją koszulę i rozpiął spodnie, obejmując moje wybrzuszenie przez bieliznę, aż zacząłem niekontrolowanie dyszeć. Podniósł mnie bez wysiłku i rzucił na ławkę, emanując swoją siłą.
Zdejmując maskę, natychmiast zaczął mnie całować. Jego silne dłonie owinęły się wokół mojej szyi, czułe i pełne szacunku. Podczas całowania zdjął marynarkę od garnituru, a zapach jego pięknego aftershave'u wypełnił pomieszczenie, sprawiając, że poczułem się oszołomiony.
Rozpiął pasek i zrzucił spodnie na podłogę. Bawiłem się jego wielkim kutasem przez bieliznę, chcąc delektować się każdą chwilą i przedłużyć przyjemność. Rozpiął koszulę i zdjął krawat. Potrzebowałem go. Potrzebowałem, żeby mnie wziął. Nigdy wcześniej nie czułem tak niesamowitego pożądania. Należałem do niego, całkowicie i nieodwołalnie.
Pchnął mnie z powrotem na ławkę i rozebrał z reszty ubrań, używając ust i języka, by doprowadzić mnie do szaleństwa. Odwrócił mnie od siebie, delikatnie rozchylając moje pośladki i wsuwając swój piękny język w moją dziurkę, przygotowując mnie na to, czego tak pragnąłem. Czułem, jak mój tyłek powoli się dla niego otwiera, przygotowując się na ogrom jego mięsa i drgając z czystego podniecenia.
Potem mnie wyruchał. Wypełnił moją drżącą dziurkę swoim wielkim, surowym, tatusiowym kutasem i poczułem się kompletny. Westchnął, wchodząc we mnie, a ja lubiłem, że moje ciało sprawia mu przyjemność. Chciałem, żeby mnie pragnął tak samo, jak ja jego. Wbijał się we mnie tak mocno i głęboko. Spojrzałem na niego, chcąc zobaczyć jego twarz, jego przyjemność, wiedząc, że jest ze mnie zadowolony.
Nagle podniósł mnie jak zabawkę i postawił na kolanach. Chętnie ssałem jego kutasa, bawiąc się jego dużymi sutkami, bo wiem, że to lubi. Potem postawił mnie na nogi i pchnął na plecy na ławkę, wsuwając swojego kutasa z powrotem w moje ciało jak gorący nóż tnący masło, rżąc mnie tak mocno, że mogłem tylko krzyczeć i chwycić się swojego kutasa. Było po prostu tak dobrze. Całe moje ciało huczało z przyjemności. Każdy centymetr mnie. Patrząc na niego i widząc tego oszałamiającego starszego mężczyznę — mężczyznę, w którym byłem zakochany — sprawiającego sobie przyjemność we mnie, było wszystkim, czego mogłem chcieć. Włożył kciuk do moich ust, a ja go ssałem. Zacząłem sobie szczypać sutki. Nie mogłem dotykać siebie wystarczająco. Byłem w stanie czystej ekstazy.
Rżnął mnie coraz mocniej, aż eksplodowałem, podniecenie wylewając się z mojego ciała potężnie, po całym brzuchu. Wcisnął palec w jedną z kałuż nasienia i użył go, by namaścić moją głowę, zanim zaczął rżnąć mnie ponownie. Doszedł głęboko we mnie, ciężki ładunek spływający we mnie, struna po strunie, aż poczułem się namaszczony zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz.