Drobny złodziejaszek przyłapany na gorącym uczynku, gdy próbuje zwrócić swoje własne znoszone slipy do sklepu—woniące nieomylnym zapachem jego spoconego tyłka. Kasjerka wyczuwa to (dosłownie) i przejrza jego blef, wpakowując młodego przestępcę w kłopoty. Ale ten upajający, soczysty zapach dupska sprawia, że facet staje dęba, co prowadzi do niegrzecznej umowy: uniknąć oskarżeń, jeśli złodziej się pochyli na głęboką, walącą sesję. Obejrzyj tego napalonego twinka, jak bierze to na surowo i odchodzi wolny, nabity i zadowolony.