Dick wpada do biura ochrony w centrum handlowym, zawstydzony i sfrustrowany. Jego pasierb Jacob znowu wpakował się w kłopoty. Scena, która go wita, jest upokarzająca: Jacob prawie nagi, stojący przed Trippem Tallonem, twardym i bezkompromisowym ochroniarzem zdecydowanym oskarżyć młodego awanturnika.
Dick próbuje przemówić do surowego funkcjonariusza, mając nadzieję załagodzić sprawę i wyciągnąć pasierba z opresji. Ale Tripp ma inne pomysły. Chce mieć pewność, że Jacob tym razem nauczy się prawdziwej lekcji. Z uśmiechem ochroniarz stawia Dickowi śmiałe wyzwanie: jeśli chce uratować Jacoba, będzie musiał uklęknąć i ssać fiuta Trippa. Funkcjonariusz chce też zobaczyć, ile zdzierży arogancki młody prep, patrząc, jak jego ojczym obsługuje innego mężczyznę tuż przed nim.
Tripp nie zdaje sobie sprawy, że ani Dick, ani Jacob nie są nowi w męskiej zabawie. Daleko od szoku, ojczym i pasierb są bardziej niż chętni dać napalonemu ochroniarzowi dokładnie tę ulgę, której pragnie. Dick klęka i zabiera się do pracy nad grubym fiutem Trippa, podczas gdy Jacob przygląda się uważnie, wkrótce dołączając do gorącej trójkątnej akcji. Między zachłannymi ustami Dicka a ciasnym młodym ciałem Jacoba Tripp dostaje ulgę od stresu, której potrzebuje — a Jacob tym razem wychodzi bez kary.