Alan Apollo, znany z miłości do dobrze wyposażonych mężczyzn, promienieje uśmiechem, gdy znajduje się z Angelem Eliasem, który jest równie podekscytowany po usłyszeniu o reputacji Alana. Nie mija dużo czasu, a Angel odkrywa, że Alan dorasta do swojego imienia, zręcznie biorąc nieobciętą długość Angela głęboko w gardło i chętnie wykonując każde polecenie. Po dokładnym zadowoleniu Angela, Alan jest więcej niż gotowy, by pójść dalej.
Alan pozycjonuje się na kutasie Angela, jeżdżąc na nim z niepohamowanym entuzjazmem. Jego jęki stają się głośniejsze, zwłaszcza gdy Angel w niego wali, wysyłając Alana w czystą rozkosz, gdy Angel liże jego dziurę i bierze go od tyłu. W końcu Angel przewraca Alana, ssie go i wali w niego, aż Alan dochodzi do orgazmu, po czym Angel oznacza go swoim wytryskiem. Zgodnie z pragnieniami Alana, Angel zostawia swojego kutasa w nim, dumnie dodając swoje imię do listy podbojów Alana.