Minął nieco ponad rok odkąd ja (Dex Devall) przybyłem, ale wydaje się to jak całe życie. Patrząc wstecz, moje życie przed tą praktyką wydaje się nudne i bezcelowe. Nie miałem celu, żadnego podniecenia. Wszystko zmieniło się teraz. Czuję się żywy, moje ciało przebudzone i świadome. Odkryłem prawdziwe znaczenie przyjemności. Pracuję ciężko, dbam o siebie i wiem dokładnie kim jestem. Jestem dumny z osoby, którą się stałem i obejmuję każdą lekcję, której mnie nauczono. Kiedy moja praktyka się skończy, stawię czoła światu bez strachu.
Wczoraj wieczorem odbył się mój Sakrament z Mistrzem Reece Scott. Byłem zachwycony, gdy dowiedziałem się, że on będzie nadzorował ceremonię, ponieważ nasze pierwsze spotkanie wywarło na mnie głębokie wrażenie. Wprowadził mnie w ekstremalną przyjemność, której nigdy nie zapomnę. Myśl o pójściu z nim na wyższy poziom była ekscytująca, a jednocześnie stresująca. Co jeśli go rozczaruję? Co jeśli rytuał będzie zbyt wiele?
Mistrz Scott spotkał mnie w komorze podrzędnej, nosząc maskę przypominającą ptaka, która potęgowała mój niepokój. Główna komora była ciemna i oświetlona świecami, z upiornymi cieniami tańczącymi w migotliwym świetle. Wyściełany stół z skórzanym blatem stał pośrodku. Próbowałem się uspokoić, powtarzając mantrę: „ślepe poddanie, ślepe poddanie…” Poddanie się nieznanemu było moją jedyną opcją.
Gdy Mistrz Scott delikatnie przycisnął mnie do stołu, jego duże dłonie eksplorowały moją klatkę piersiową, poczułem dziwne podniecenie. Moje ciało rozpłynęło się, nogi zamieniły się w galaretę. Rozbierał mnie powoli, jego dotyk wysyłając mrowienie przez ciało. Pragnąłem jego potężnych dłoni, pragnąłem go całkowicie.
Kazał mi usiąść na stole, nogi rozłożone. Zdejmując maskę, odsłonił swoje gładkie, stalowoszare włosy, męskie wąsy i życzliwe oczy. Pocałował mnie czule i wiedziałem, że pragnie mnie tak samo jak ja jego. Byłem jego i tylko jego.
Odwracając mnie, kazał mi wygiąć plecy, prezentując mój pełny, okrągły tyłek. Przysiadł, ściągając moje majtki, i włożył język do mojej dziury, jego wąsy łaskocząc moje policzki. Dźwięk jego rozbierania się wywołał dreszcze wzdłuż mojego kręgosłupa. Pragnąłem jego kutasa w sobie, wiedząc, że to na zawsze nas połączy.
Stanął między moimi szeroko rozłożonymi nogami, jego ogromny, wyprostowany penis w dłoni. Pytając, czy wszystko w porządku, czy wygodnie, czy szczęśliwy. Doceniłem jego troskę. Wprowadzając swojego kutasa we mnie, rozsunął moje pośladki, wypełniając mnie całkowicie. Przyjemność była natychmiastowa, intensywna. Zmieniliśmy pozycje, ja na plecach, patrząc w jego oczy. Jego powolne, uwodzicielskie pchnięcia były piękne. Masowałem własnego kutasa, potrzebując ulgi, chcąc krzyczeć o swojej miłości do niego.
Doszedł mocno, wypełniając mnie swoim nasieniem. Gdy się wycofał, chciałem zatrzymać jego spermę w sobie, mieć go na zawsze.