Wychowując się, moje życie kręciło się wokół kościoła. Moja rodzina spędzała niezliczone wieczory na terenie kościoła, uczestnicząc w napiętym harmonogramie wydarzeń. Moja matka była szczególnie entuzjastyczna, chętna do udziału w jak największej liczbie aktywności.
Wychowano mnie jako oddanego chrześcijanina, zbawionego i ochrzczonego w wieku dziewięciu lat. Diakon Johnsyn był obecny przy tych kamieniach milowych. Kiedy Pastor Mr. Cali i Diakon Johnsyn odeszli, aby założyć nowy kościół w Bankhead, moja matka zdecydowała, że powinienem do nich dołączyć. Niechętnie się zgodziłem, mimo moich obaw o opuszczenie przyjaciół i znajomości naszej starej społeczności.
Diakon Johnsyn zaoferował, że mnie podwiezie, jego entuzjazm był zagadkowy, ale niekwestionowany. Byłem zaniepokojony byciem „Dobrym Przykładem”, obawiając się, że jeszcze bardziej mnie izoluje. Jednak moje doświadczenia w nowym kościele były dalekie od tego, czego się spodziewałem.
Przyznaję, prowadziłem osłonięte życie, trzymając się chrześcijańskich wartości i unikając myśli o pożądaniu lub pragnieniu. Moja pierwsza niedziela w nowym kościele przybrała nieoczekiwany obrót, gdy Diakon Johnsyn nalegał na prywatny chrzest. Zdezorientowany, ale posłuszny, poszedłem za nim do pokoju ozdobionego białymi draperiami i wysokim łóżkiem, które nazwał ołtarzem.
To, co nastąpiło, było zamazane szokiem i nieoczekiwaną przyjemnością. Działania Diakona Johnsyn, choć początkowo niepokojące, obudziły uczucia, o których istnieniu nie wiedziałem. Jego zapach, jego dotyk i intymność chwili pozostawiły mnie skonfliktowanym, a jednocześnie pragnącym więcej.
Kilka dni później znalazłem się w domu Pastora Cali, z zawiązanymi oczami i wprowadzony do pokoju, gdzie czekał Pastor Cali. Jego słowa o wierze i zaufaniu zbladły, gdy prowadził mnie przez intymny rytuał, podobny do tego, którego doświadczyłem z Diakonem Johnsyn. Spotkanie pozostawiło mnie pragnącym więcej, pomimo mojej wewnętrznej walki.
Teraz jestem rozdarty między moją wiarą a pragnieniami, niepewny, jak pogodzić te dwie rzeczy. Modlitwa oferuje niewiele jasności, ponieważ moje myśli nieustannie wracają do tych intensywnych doświadczeń. Szukam wskazówek, mając nadzieję zrozumieć ścieżkę, którą zostałem poprowadzony.