Jako prezydent Zakonu, moim obowiązkiem jest prowadzić zbłąkanych misjonarzy z powrotem na drogę oddania. Gdy jeden kradnie z naszych świętych szuflad – zwłaszcza świętą bieliznę – nadszedł czas na surową lekcję zaangażowania. Bez względu na to, czy to chwiejna wiara, łamanie zasad, czy głębszy grzech seksualny jak ten, muszę zbadać ich lojalność poprzez intensywne próby. Zakryję im całkowicie twarz, wyostrzając każde doznanie, gdy zdejmę ich tajne szaty. Na czworakach, całkowicie obnażeni i bezbronni, ujawnią wszystko, by udowodnić swoje miejsce w bractwie. Ich ciało staje się moje do odzyskania – mój język eksploruje ich ciasną dupę, mój kutas wnika głęboko, wali bezlitośnie, aż napełnię ich moim gorącym nasieniem. Dopiero wtedy są oczyszczeni, odnowieni w oddaniu, gotowi służyć Zakonowi na nowo.