Było jasne, że wszyscy trenerzy byli zgodni, jeśli chodzi o budowanie silniejszych relacji z młodszymi sportowcami, a Trener Lawson James nie był wyjątkiem. Po moim (Dylan Tides) spotkaniu z Trenerem Bannerem zacząłem zauważać dodatkową uwagę, jaką otrzymywałem od reszty sztabu trenerskiego.
Dawało mi to spokój ducha, wiedząc, czego się spodziewać po każdych spotkaniach jeden na jeden z nimi, ale też sprawiało mi przyjemność wiedzieć, że jestem w ten sposób priorytetem. Muszą coś we mnie dostrzegać, albo może mają słabość do nas, topów twinków.
Gdy usłyszałem, że Trener James chce się ze mną spotkać, ogarnęło mnie to samo dziwne podniecenie. Nie chciałem zakładać, że będzie to spotkanie seksualne, ale jasno dał do zrozumienia, że będzie to sesja jeden na jeden, tylko my dwoje. Coś mi mówiło, że słusznie podejrzewam, że to przybierze taki obrót.
Wchodząc do jego gabinetu, zastałem Trenera Jamesa z odsłoniętą klatką za biurkiem. To, że było to rozpraszające, to mało powiedziane. Musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nie pozwolić oczom zbyt długo się tam zatrzymać — na wypadek, gdyby to nie przerodziło się w kolejne spotkanie zamiatane pod dywan. Próbowałem zachować profesjonalizm, ale już byłem na straconej pozycji. Czułem, jak moje ciało mnie zdradza, gdy mój kutas zaczął poruszać się w spodenkach.
W momencie, gdy stanął przed biurkiem, nie zostawiając nic między nami, wiedziałem, że nie będę w stanie się powstrzymać. Poczułem jego silne dłonie na mojej skórze, masujące tył mojej szyi, a potem pod brodą, niemal unoszące mnie z krzesła. Nie było dużo miejsca między nami i wtedy wszystko stało się znacznie bardziej intymne. Bycie oko w oko z nim, jednocześnie czując, jak jego dłonie badają moje ciało, doprowadzało mnie do szaleństwa. Niedługo jego dłonie znalazły moją rosnącą erekcję. W zamian pocierałem jego klatkę, aż poczułem jego dłoń z tyłu mojej szyi ponownie, tym razem przyciągającą mnie do pocałunku.
Ciepło, które zdawało się narastać między nami, było gotowe zapłonąć. Wszelkie wahanie zniknęło, gdy całkowicie pochłonęła nas żądza, którą każdy z nas musiał wyrzucić z ciała. Gdy nasze języki zderzały się namiętnie, opuściłem pasek spodni, czując, jak jego dłonie owijają się wokół mojej erekcji. Trener James opadł na kolana, ssąc długość mojego kutasa w górę i w dół, jakby mierzył go tylną częścią gardła.
Wcisnąłem twarz w jego owłosioną dziurkę, używając zarówno palców, jak i języka, by rozluźnić trenera w typie daddy przede mną. Wiedziałem, że przygotowuję jego dupę na mojego wielkiego kutasa, gdy on poruszał jockstrapem z powrotem w stronę moich ust. Poczułem ciężar jego dużej sylwetki przyciskającej się do mnie, gdy zacząłem rżnąć seksownego DILF-a, jego mięsista pupa pochłaniała moją długość z głodem, jaki zdawali się mieć wszyscy ci trenerzy.