Tydzień temu premiera ColbyKnox zaczyna się od Max Mabry gorączkowo szukającego swojej rękawicy baseballowej, spóźniającego się na trening. Gdy franticznie sprawdza pod poduszkami kanapy i prosi Colby Chambers o pomoc, Colby potajemnie chowa rękawicę pod poduszką, utrudniając Maxowi jej znalezienie. Gdy Max pochyla się, by zajrzeć za kanapę, Colby wykorzystuje okazję, by dać Maxowi playful smack w tyłek. „Zostań dzisiaj w domu, koleś,” sugeruje Colby, jego ręka pozostając na tyłku Maxa. „Nie możesz tego ciągle robić,” protestuje Max słabo. „To będzie drugi trening, który opuściłeś… a pierwszy raz ledwo był moją winą.” Colby uśmiecha się i pochyla się, by pocałować Maxa namiętnie, jego ręka nadal mocno na tyłku Maxa.
Klęcząc na kanapie, Max rozwiązuje sznurek Colby’ego, jego ręka eksplorując w dół po bokserkach Colby’ego, by poczuć zarys jego kutasa. Colby przyciąga Maxa blisko, delikatnie przewracając go na brzuch, gotowy rozwiązać jego spodnie baseballowe i odsłonić jego twardy, atletyczny tyłek. Colby zadaje lekkie klapsy na każde pośladki, zanim zanurza język głęboko w dziurze Maxa, wywołując natychmiastowe jęki. „Nie chcesz iść grać w baseball,” szepcze Colby, wyciągając swój gruby kutas. „Chcesz zostać tutaj i być rżniętym przeze mnie cały dzień.” Teasingly klepie kutasem o dziurę Maxa, zanim zanurza się językiem ponownie.
Szybkim ruchem Colby przewraca Maxa na plecy, przygotowując się do penetracji. „Chcesz to wszystko?” pyta Colby, wsuwa się głęboko, ich ciała łącząc się z każdym calem. „Jesteś taki ciasny, o mój boże,” jęczy, wbijając się szybciej z rosnącą intensywnością. Przyciągając Maxa blisko ponownie, Colby warczy: „Mały fuck toy tatusia!” klepiąc Maxa w tyłek, żar ich namiętności go przytłacza. Rzadkie słowa Maxa ekstazy toną w jego potrzebach, desperacko wołając: „Rżnij mnie tym!”
Wciąż głęboko w Maxie, Colby przesuwa ich o 90 stopni, pozycjonując tyłek Maxa na krawędzi poduszki kanapy. „Jesteś moim MVP? Jesteś moim pieprzonym MVP? Pieprzony powiedz to!” rozkazuje Colby, szeroki uśmiech rozciągający się na jego twarzy, gdy patrzy w oczy Maxa. Bez tchu Max odpowiada: „Tak tatusiu!” przytłoczony rozmiarem grubego kutasa Colby’ego w sobie. „Pieprzony karz tę dziurę… pieprzony skipnij trening dwa tygodnie z rzędu?” warczy Colby, przyspieszając tempo, ich ciała zderzając się z zapałem. Rozkładając nogi Maxa i unosząc jego jock strap pozwala twardemu kutasowi Maxa ocierać się swobodnie, gdy Colby wali. Intensywność rośnie, aż Max jest na skraju. „Ah kurwa, zaraz spuszczę,” wykrzykuje, uwalniając się, klepiąc swoim zakrytym spermą kutasem o Colby’ego wśród kontynuowanych pchnięć.
„Przewróć ten tyłek,” rozkazuje Colby z pilnością. „Nie mogę się doczekać, aż spuścisz we mnie,” odpowiada Max przebiegle, podekscytowanie błyszczące w jego oczach. Chęć Colby’ego manifestuje się w ferocity jego pchnięć. „Chcesz zobaczyć coś? Nie będziesz zły, nie?” pyta Colby, promieniejąc, gdy wyciąga rękawicę Maxa spod poduszki i umieszcza ją pod głową Maxa, wciskając jego twarz w nią. „To twoja pieprzona rękawica!” wykrzykuje Colby, naciskając w dół, gdy wznawia twarde pchnięcia, „Pieprzony powiedz to! Nie chciałem iść na trening!” Max posłusznie odpowiada: „Nie chciałem iść na trening.” Colby zachęca go dalej: „Chciałem być rżniętym przez ciebie, tatusiu.” Max krzyczy przez jęki przyjemności: „Chciałem być rżniętym przez ciebie!”
Chwytając pasek jock strapa Maxa, Colby montuje go z wigorem, spankując jego tyłek parę razy, zanim splunął na tyłek Maxa, by ułatwić wejście. „Ah tak, zaraz zaleję twoje pieprzone flaki!” warczy Colby, drgając wewnątrz dziury Maxa. Wyciąga się, malując policzki i dziurę Maxa, zanim zanurza się z powrotem. „O BOŻE, wciąż pieprzony spuszczam!” wykrzykuje Colby, jego ciało drżące, gdy masuje główkę swojego kutasa w i z zdewastowanej dziury Maxa. Wsuwając się z powrotem na kanapę, Colby wkłada rękawicę na rękę, teasing: „Wciąż możesz iść na trening, jeśli chcesz.” Max odmawia, prowadząc Colby’ego do sugestii rzucenia baseballu, ale zachowania uniformu. Max zgadza się, pozwalając Colby’emu zatrzymać rękawicę, gdy Colby bierze głęboki wdech z rękawicy Maxa.