Andrew Connor wyczuł rosnący głód za solidnym obmaciwaniem, jakie otrzymywał – głód, za którego zaspokojenie czuł się odpowiedzialny.
Gdy Charlie wyciągnął swojego dużego, nieobciętego wzwodu z rozporka, usta Andrewa zacisnęły się mocno wokół nabrzmiałej żołędzi, ciągnąc usta dalej wzdłuż trzonu. Biznesmen zacisnął palce na kolczastych włosach Andrew, popychając uległego młodego mężczyznę z powrotem w dół po długości swojego grubego członka. Andrew otrzymał nawet werbalne zachęty, podczas gdy oralnie obsługiwał mężczyznę, i było jasne, że Charlie nie zapomniał, iż zapłacił za w pełni uległego partnera do cieszenia się nim.
Andrew został pochylony nad balustradą, jego gładka pupa w polu widzenia Charliego, podczas gdy język mężczyzny eksplorował tylne wejście Andrew. Jego język pracował nad dziurką młodszego mężczyzny, szybko nawilżając ją śliną, zanim ustawił się za Andrewem. Starszy top wepchnął swój gruby wzwód do ciasnego tunelu Andrew, wykorzystując każdy dostępny cal, aż jego owłosiony krzak dotknął tych gładkich pośladków.