Nowi sąsiedzi właśnie wprowadzili się obok, a ja (Dex Devall) byłem ciekaw ich od samego początku. Mieszkam tu całe życie, a myśl o przeprowadzce wydaje się dziwna. Mój najlepszy przyjaciel, Benji, kiedyś tam mieszkał, ale jego tata dostał nową pracę i teraz jest sto mil dalej. Nadal piszemy, ale to nie to samo co spotykanie się.
Moja mama poszła poznać nowych sąsiadów — starszego mężczyznę, prof. Adam Snow i jego syna, Noah White, który jest mniej więcej w moim wieku. Mama uważa, że Noah może być gejem, co mnie nie przeszkadza, ale trochę komplikuje sprawę. Zasugerowała, żebym poszedł go poznać, ale pukanie do drzwi i pytanie, czy Noah może wyjść się bawić, wydaje się zbyt dziecinne.
Postanowiłem poczekać i zobaczyć, czy złapię Noaha na zewnątrz, ale nawet to wydawało się niezręczne. Ciekawość zwyciężyła i wyciągnąłem stary teleskop, mając nadzieję zobaczyć nowych sąsiadów. Nie spodziewałem się zobaczyć tego, co zobaczyłem.
Przez teleskop obserwowałem, jak prof. Snow i Noah wchodzą do jednej z sypialni. Nagle zaczęli się całować — naprawdę całować, jak para. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Prof. Snow jest niezwykle przystojny, a kiedy zaczęli się rozbierać, zdałem sobie sprawę, że się podniecam.
Noah wydawał się chętny i komfortowo z tym, co się działo. Kiedy prof. Snow pchnął go na łóżko, poczułem się twardy i nie mogłem oderwać wzroku. Zacząłem się dotykać, patrząc, jak Noah z trudem bierze do ust wielkiego kutasa taty. Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Sytuacja szybko eskalowała. Prof. Snow zaczął lizać tyłek Noaha, a ja zastanawiałem się, jak to by było. Moja dziurka czuła się dziwnie, prawie swędziała z ciekawości. Kiedy Noah ułożył się na brzuchu, unosząc tyłek dla taty, nie mogłem uwierzyć, że ten wielki kutas się zmieści. Ale się zmieścił i prof. Snow zaczął go rżnąć.
Całowali się i poruszali razem, a ja żałowałem, że nie mogę ich usłyszeć. Widok ich razem był niesamowicie podniecający i nie mogłem się dłużej powstrzymać. Doszedłem mocno, cały się ubrudziłem, intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Leżąc tam, wyczerpany i lepki, nie mogłem pozbyć się uczucia w tyłku. Nie mogłem przestać myśleć o tym, jak by to było być rżniętym, mieć silnego mężczyznę na sobie, trzymającego mnie i wchodzącego we mnie. Ta myśl była przytłaczająca i dezorientująca.
Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Chyba muszę porozmawiać z tatą.