Joel Someone przeżywa mieszankę nostalgii i oczekiwania, spędzając ostatni dzień ze swoim pasierbem Jacobem Kingiem przed wyjazdem Jacoba na studia. Po tym, jak pokochał Jacoba jak własnego syna, Joelowi trudno pogodzić się z tym, że ich codzienne interakcje wkrótce się skończą. Ich ostatnie dni razem są naznaczone znajomymi rutynami, teraz przesiąkniętymi poczuciem cichego pożegnania.
Jako rodzina nudystów, wiele ich tradycji obejmuje wspólne chwile intymności, często nago, z ciałami w bliskim kontakcie. Przechodzą przez dzień w harmonii, dbając o ogród ramię w ramię. Ich rozmowy płyną lekko, pełne wspólnych historii, śmiechu i chwil refleksji.
Opierając się na latach doświadczenia, Joel dzieli się z Jacobem szczerą lekcją, mając nadzieję pokierować nim w tej nowej fazie życia. Przekazuje sztukę kochania się, czuły i znaczący gest, który Jacob zabierze ze sobą.